Jeśli chodzi o przestępstwa
„Jeśli chodzi o przestępstwa przeciw panującemu, do ich karalności nie było konieczne przedsięwzięcie jakiegokolwiek działania, wystarczyło istnienie samego zamiaru.
Biorący udział w przestępstwie (pomocnicy, podżegacze, poplecznicy, tj. przechowujący sprawców przestępstwa i nie do szący o nich) byli karani na równi ze sprawcami.
Czyn popełniony w obronie koniecznej nie był karany, jeśli broniący się nie spowodował zajścia, był rzeczywiście napadnięty i zagrożony utratą życia, a wreszcie nie mógł się przed napaścią zasłonić. Jednakże przekroczenie granic obrony koniecznej podlegało (według Artykułów) karze, z wyłączeniem kary śmierci.
Bezkarny był też czyn popełniony w stanie wyższej konieczności (np. kradzież żywności nieznacznej wartości dla zaspokojenia głodu).
Czyn popełniony w stanie nietrzeźwym nie tylko nie wyłączał odpowiedzialności, ale według Artykułów wojskowych pociągał za sobą wyższą karę. Później w myśl przepisów Ustawy o dobrym porządku (1782 r.) przestępstwo nieumyślne popełnione w stanie nietrzeźwym było karane łagodniej.
Kara. Celem kary było przede wszystkim odstraszenie (prewencja generalna), dlatego też okrutne kary wykonywano publicznie. Niekiedy kara miała odzwierciedlać również rodzaj popełnionego czynu (np. odcięcie palców krzywoprzysiężcy, języka bluźniercy). Dalszym celem kary było odstraszenie samego przestępcy od popełniania przestępstw (prewencja specjalna) np. przez wymierzenie kary chłosty, wreszcie — unieszkodliwienie sprawcy.“(14)